Zapach wosku, drżące płomyki świec, cień na ścianie... I lekka obawa, że wróżba będzie niedobra.


Święty Andrzej od andrzejek

Jest kilku świętych Andrzejów: św. Andrzej Bobola, św. Andrzej męczennik wietnamski... Ale św. Andrzej Apostoł jest najbardziej znany - mówi ksiądz Andrzej Luter, także listopadowy solenizant. Właśnie w wigilię imienin Andrzeja wróżymy sobie przyszłość.

Św. Andrzej od andrzejek pochodził z Betsaidy w Galilei, był rybakiem i uczniem Jana Chrzciciela, potem poszedł za Chrystusem. Przyprowadził też do Niego swojego brata Szymona Piotra. Przedstawiał Jezusowi pogan, którzy chcieli Go poznać. Zginął ukrzyżowany w Achai [na krzyżu ustawionym pochyło w kształcie litery X - zwanym krzyżem świętego Andrzeja]. Wcześniej zdążył założyć w Bizancjum kościół. Podobno był obieżyświatem - nauczając, podróżował po wielu krajach.

Andrzejki zawdzięczamy Grekom. Wróżby św. Andrzeja powstały w środowisku greckim, gdzie dostrzeżono etymologiczne podobieństwo nazwy aner, andrós - mąż, mężczyzna i Andreas - Andrzej. Św. Andrzej mógł być więc rozdawcą mężów...

Bo andrzejki to święto panieńskie i czysto matrymonialne. Kawalerowie imię przyszłej żony powinni poznawać wcześniej - 24 listopada w wigilię świętej Katarzyny.
Zapomnieliśmy już, że to wieczór tylko dla panien. Teraz wróżymy wszyscy i na wszystko. Kościół początkowo te wróżby odrzucał, widząc w nich czary i gusła, ale teraz to już przeszło do tradycji i nikt tego nie traktuje poważnie


Andrzejkowe wróżby czyli jak złapać męża
wg "Pamiętnika Babuni"

Kiedyś dziewczyny zaczynały wróżenie od przygotowania kilkudziesięciu małych kartek. Połowy nie zapisywały. Na drugiej pisały imiona: Adam, Ksawery, Maksymilian...

Kartki wkładały pod poduszkę wieczorem, w wigilię św. Andrzeja. Potem, zanim położyły się spać, mocno trzepały kołdrę. Babcia zapisała, że to po to, żeby wypędzić z niej wszelkie kłopoty i złe myśli, by sen był czysty.

Dobrze, gdy sen się zapamiętało. Babcia zawsze powtarzała, że "sen andrzejkowy, twój los gotowy". Rankiem kartki losowało się. Jeśli wyszedł Ksawery, bardzo dobrze. Kiedy kartka była pusta, nikt nie załamywał się, tylko wróżył dalej.

Jeśli o kartkach zapomniałaś wczoraj, włóż je pod poduszkę koniecznie dziś wieczorem. Ale najpierw zaraz z rana postaw lustro przed sobą i wpatruj się. Tam, jeśli mocno w to uwierzysz, zobaczysz tego jedynego. Jeśli lustro będzie uparte - nie jest źle. Los daje nam kolejną szansę. Ubierz się szybko i wybiegnij na róg. Stań i czekaj na pierwszego przechodnia. Ten, który cię minie, będzie właśnie tym jedynym. Jeśli będzie to człowiek żonaty, trudno. Musisz walczyć dalej, czyli wieczorem, kiedy zaczniesz kolejną serię wróżb.

Czas na lanie wosku. Ta wróżba, uważana za najprzyjemniejszą, wcale do łatwych nie należy. Bo ileż figur może wyjść? No i jak je interpretować? W pamiętniku Babuni znalazło się aż 19 różnych wariantów. Oto niektóre z nich. Jeśli w cieniu rzuconym na ścianę rozpoznasz drzewo czy las, już możesz się cieszyć. Wyjdziesz za mąż i jeszcze twój mąż będzie kimś ważnym: adwokatem, lekarzem, może nawet ministrem! Jeśli cień pokaże rycerza, konia, to będzie żołnierzem. Wyjdzie grzyb, jakieś warzywo, owoc – oj, szybko nie wyjdziesz za mąż. Twoja wina! Wszyscy w okolicy znają twoje fatalne kulinarne umiejętności. Popraw się! Gdy w cieniu rozpoznasz pióro, małżonek będzie pisarzem lub dziennikarzem. Kwiatek - to wyjątkowo przystojny, ale głupi mąż.
Wielkie szczęście, gdy będziesz miał
a woskowe serce albo zamknięte woskowe kółko. Niedobrze, gdy wyjdzie dziecko, kot lub pies. Zostaniesz starą panną i już dalej nie musisz wróżyć. Ale i tak masz dużo szczęścia. Gdyby wyszły ci skały, bryły, kamienie, to fatalna wróżba na całe życie. Ale to znowu twoja wina. Kamienie oznaczają bowiem, że osoba, która je ulała, jest nadpobudliwa, samolubna, uparta, złośliwa... Popraw się. Pracuj nad sobą. Masz czas do następnych andrzejek. Ale teraz baw się dalej.

Przygotuj kilka talerzy. Dziewczyna, która za chwilę będzie sobie wróżyć, wychodzi z pokoju, a my pod talerze wkładamy obrączkę - jeśli ją wylosuje, wyjdzie za mąż, nim się spodzieje. Jeśli będzie to różaniec - pójdzie do klasztoru. Lalka - zostanie szczęśliwą panną z dzieckiem, węgiel - częste choroby. Pierścionek - już lepiej, to wróży powodzenie. Pieniądz - wygraną, spadek, bogactwo, liść laurowy sławę, sól - łzy.

Teraz weź buty i rzucaj je w tył. But, który po spadnięciu na ziemię czubkiem, a nie napiętkiem obrócony jest ku drzwiom, przepowiada zamążpójście w ciągu roku. Takim samym sposobem ciskaj ostrużyny z jabłek a z ich zakrętów staraj się zgadnąć literę początkową imienia męża - zapisała przed 80 laty babcia, po czym w nawiasie dopisała –„ Zadanie to nie takie trudne, jak na pierwszy rzut oka się wydaje, bo dziewczyna i tak wie, kto o nią zabiega".

Jeśli jednak nie wie? I na to Babunia miała radę. Gdy obierka zawinie się w literę na przykład J, zapisz na małych kartkach kilka imion zaczynających się od tej litery. Włóż je do odrobiny chleba i zrób z tego kulki. Wrzuć do miski z wodą. Czekaj. Jeśli wypłynie Jarosław, będziesz twój. Jeśli jednak wszystkie kulki utoną, nie martw się, tylko wróż dalej. Weź dwie igły. Wyobraź sobie, że jedna jest tobą, druga tym wymarzonym, oczekiwanym... Jeśli na wodnym szlaku igły spotkają się, będziesz jednak żoną. Kiedy? za miesiąc, dwa, siedem? Weź obrączkę mamy albo siostry, zawieś na nitce, nad szklanką wody. Ale zdecyduj, czy wróżyć będziesz na miesiące czy lata. To bardzo ważne! Bo jak obrączka uderzy w szklankę 22 razy, a ty przed wróżbą się nie zdecydowałaś - lata czy miesiące - przepadłaś. Najwcześniej obrączkę założysz za 22 lata.

Jeśli chcesz zakasować wszystkie koleżanki, pognębić je, pokazać, że to ty pierwsza wyjdziesz za mąż, weź kość i posmaruj ją czymś smakowitym. Czekoladą, masłem... Albo po prostu zdobądź taką z odrobiną mięsa. Ułóżcie, razem z koleżankami, kości równiutko na podłodze i wpuśćcie psa. Której kość pierwsza zniknie, ta już teraz na ślub kredyt powinna załatwiać.

Jesteś pewna, że wyjdziesz za mąż. Ale wciąż nie jesteś szczęśliwa. Teraz chcesz wiedzieć, czy będziesz mieć syna czy córkę. Nie martw się i na to Babcia miała sposób. Pewny! Sprawdzany przez 80 lat! Znów weź obrączkę, zawieś na nitce i trzymaj nad otwartą dłonią. Jeśli obrączka zatacza kółka, będzie córka. Jeśli porusza się jak wahadło, to syn.

I na koniec sprawdź, jaki będziesz mieć rok. Usiądź na krześle i spójrz na swój cień. Jak będzie długaśny, aż przez pół pokoju, to nawet jak kolejny rok będziesz panną, i tak będziesz bardzo, bardzo szczęśliwa.

Uff! Dotarliśmy do końca. Bo jak kiedyś wierzono, żeby wróżba się spełniła choć jedna, bawić trzeba się 13 razy. Tak zapisała w swoim pamiętniku Babunia…